- Niall ja wiem o tym poniosło nas dzisiaj. A ty jesteś z Sarą.
- Nie jestem już z nią. Kiedy powiedziałem że ide po coś do auta to poszłem do niej bo pracuje niedaleko i się rozstaliśmy. To był związek na pokaz, żeby popularność była większa.
- Na pewno ?
- Tak. - odgarnął kosmyk twoich włosów za ucho. Po czym znowu zaczęliście się całować. Jego zimne dłonie były pod twoją bluzą na plecach. Miałaś na niego ochotę chociaż wiedziałaś, że to wszystko za szybko się dzieje. Mocno przyciskał cie do auta i wasze namietne pocałunki był cudowne. Ale waszą gorącą chwilę przerwał krzyk pielęgniarki.
- [ T.I] Z Laurą coś się dzieje ! - Od razu z Niallem pobiegliście z powrotem do szpitala. Nie mogliście wejść do sali tylko czekać przed. Nie wiedziałaś co się dzieje. Razem z Niallem siedzieliście w milczeniu na poczekalni trzymając się za ręce. Łzy zaczęły spływać ci po policzku, on nic nie powiedział tylko mocno Cie do siebie przytulił.
4 DNI PÓŹNIEJ.
Dzisiaj jest pogrzeb Laury. Nienawidziłaś pogrzebów. Kiedy ją chowali nigdy jeszcze tak nie płakałaś. Niall płakał razem z tobą. Wróćiliście do twojego mieszkania.
- Zostaniesz ze mną ?
- Zostanę skarbie. - pocałował cie w czoło tuląc mocno do siebie. Cieszyłaś się że nie będziesz sama. Położyłaś się do łóżka, za chwilę przyszedł Niall. Czułaś jego ciepły oddech na swojej szyji. Potrzebowałaś jego wsparcia w tak tudnej chwili.
- Laura napewno jest teraz wśród innych aniołków i jest szczęśliwa.
- Mam nadzieje. - obróciłaś się w jego stronę.
- Kocham Cię.
- Ja ciebie też. To dzięki niej się poznaliśmy.
- Wiem o tym. Znalazłem swoją drugą połówkę. - Pocałowałaś go delikatnie. Aktualnie mieszkasz z Niallem. Kilka razy w tygodniu chodzicie na cmentarz do Laury... - Mam nadzieję, że się imagin podobał - ~Troll
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz